Menu
Zjednoczeni

Ważny, przełomowy czas dla materii (fizyczności) i jednocześnie tak naturalny: odkrywamy bosko przyrodzone nam źródłowe atrybuty. Dostajemy dostęp do jakości, które w sposób naturalny przenikają Przestrzeń jako Ciało i Dzieło, czyli Kreację Boga.

Zdarzenia energetyczne ostatniego kwartału roku, realnie sprowadzają do ciała procesy świata energii, związane z ewolucją planety i ludzkości. W czerwcu przestrzeń otworzyła się dla nas, a konkretnie dla naszych ciał, w kierunku dochodzenia do jego źródłowych możliwości. Letnie miesiące były stabilizowaniem tego obszaru w przestrzeni zbiorowej, byśmy z listopadowym przeskokiem realnie weszli w naszych ciałach w odkrywanie wielowymiarowych i źródłowych możliwości. Proces w praktyce ruszy z wiosną. Oczywistym jest też, że możliwość dostępu do tych obszarów siebie, zależna jest od naszego osobistego momentu ewolucyjnego. Jedni będą realnie doświadczać i uczyć się boskości ciała w sobie, inni przygotowywać się do odsłonięcia tego aspektu ciała, a jeszcze inni zaczynają w ogóle drogę transformacji i będą przechodzić przez wszystkie poprzednie etapy rozwoju istoty ludzkiej (m.in. ewolucja i rozświetlenie Duszy, integracja podświadomości, rozliczenie się z doświadczeniowymi powiązaniami). Przestrzeń krystalizując się, stwarza nam do tego coraz bardziej klarowne możliwości.

Źródłowe ciało

My z Duszą weszłyśmy w etap kończenia bolesnej części transformacji ciała fizycznego, który razem z procesem integracji ziemskiej drogi, zajął nam ponad siedem lat. Do końca grudnia energetyka ciała przebywa w pierwotnych twórczych przestrzeniach Matki Ziemi, gdzie podlega transformacji, by z końcem grudnia połączyć się z ciałem fizycznym i rozpocząć dwuletni etap układania się ciała do funkcjonowania w nowym modelu istnienia.

To model źródłowy, ściśle powiązany z planami i drogą ewolucyjną/ zadaniami Duszy na Ziemi. Ciało wielowymiarowe, ciało kosmiczne, ciało zjednoczone z Matką Ziemią, ciało harmonijne, funkcjonujące w maksimum swoich możliwości. Wychodzimy z ziemskiego ograniczenia fizyczności i zamulenia energetycznego, ograniczającego ciało w jego zdolnościach samoregulujących, samonaprawczych, umysłowych, stylu żywienia, pracy, odpoczynku itd. Wygląda na to, że nasze następne dwa lata będą, oprócz odsłaniana się nowych możliwości ciała, także nauką obsługi źródłowej fizyczności. Trzeba będzie się siebie na nowo nauczyć, wejść w kontakt i stałe świadome połączenie z ziemską powłoką, by móc jak najpełniej wykorzystywać jej możliwości. Stopień samoświadomości ciała i naszego połączenia z nim, będzie różny w zależności od ścieżki i potrzeb Duszy. Na końcu każdy z nas osiągnie ten sam stopień źródłowej świadomości ciała, przejawiony w unikatowym dla każdego (dla każdej Duszy) kolorze (różnorodność). Listopadowy przeskok rozpoczął też czas, dostępu Duszy (energii) do ciała ludzkiego (materia). Do tej pory było to w znacznym stopniu ograniczone.

Co nam daje kolejny przeskok energetyczny

Nowy poziom możliwości dostępu do siebie w każdym obszarze: umysłu (świadomości), czucia (serca), ciała fizycznego, podświadomości. Możliwość regulowana swojego życia, porządkowania codzienności, dostęp do manifestacji, odkrywanie ścieżek powołań, możliwość dostępu Duszy do nas, jej rozwoju i ewolucji. Możemy iść jakiś czas zdalnie, czyli w oddaleniu od Duszy, prowadzeni przez wyższe wymiary, ale prędzej czy później musi nastąpić połączenie i (najlepiej) świadomy kontakt z Duszą, gdyż ewolucji dokonuje Ona w aspekcie człowieczeństwa.

Zwiększona możliwość dotykania, czy przejawiania się Duszy w nas, to jest możliwość rozwoju człowieka w całości, jako materii (ciała) posiadającego tożsamość (ludzki awatar) i energii - Duszy, która w ten awatar się wcieliła i zasila go życiem. Człowiek połączony z Duszą, to możliwość pełnej ewolucji. Jeśli to połączenie nie nastąpi (mamy na to jakiś czas) będziemy się w drodze zatrzymywać.

Regulowanie życia, zdrowia, relacji, porządkowanie swoich wnętrz, integrowanie się z energetyką boskości i planety, weszło właśnie na kolejny poziom dostępu, lekkości, łatwości, ale także zwiększonego tempa. Czas wiosny, to ten moment, na który wiele ludzi czeka, czyli czas manifestacji (ewolucji) energii w materię. I tu jak zawsze nie spodziewamy się nagłych cudów i zmian w systemie, tylko trzeba rozumieć, że chodzi najpierw i przede wszystkim o nas samych, o zmiany w człowieku, jako tej istocie, która buduje rzeczywistość. Samoświadomy, bosko zjednoczony człowiek, to jest wreszcie możliwość tworzenia dobrej rzeczywistości z poziomu wewnętrznego rozpoznania, a nie z poziomów zapomnienia, manipulacji, niespełnienia.

Podstawą procesu tworzenia zjednoczonej rzeczywistości życia jest absolutnie CZŁOWIEK, dlatego na tym etapie ewolucji cywilizacji, przestrzeń pracuje przede wszystkim na istocie ludzkiej właśnie, by ją źródłowo odsłonić, pokazać nam nas samych, nasze boskie możliwości, przynależność i jedność z Życiem (z planetą). Z poziomu wewnętrznej unii i poczucia jedności, odpowiedzialności z innymi (za innych) będziemy tworzyć przestrzeń dobrobytu, jako Ziemska Rodzina zamieszkująca ten świat, jeden z wielu w Boskiej Kreacji.

Dla mnie osobiście, to jest przełomowy, choć wymagający czas w drodze naszego z Duszą rozwoju. Rozpoczyna się materialna transformacja ciała. Proces dotyczy gotowej do tego części ludzkości. W tych tygodniach wchodzimy w fazę wstępną procesu, potem apogeum i wygaszanie (całość około cztery lata). To jest proces nakładający się na wiele toczących się aktualnie innych procesów, dziejących się na planecie Ziemia.

Droga ciała, wielowymiarowość, żywienie, połączenie z Siatką Życia

Ostatnie tygodnie dla większości z nas były trudne fizycznie, emocjonalnie, często też rodzinnie (rozdzielaliśmy się energetycznie ze starego modelu splątania męskiego i żeńskiego). Od października przechodziliśmy liczne procesy energetyczne, mające na celu rozkwit, czy koleje odsłaniane się naszych obciążonych energetycznie ciał. Dominują bóle neurologiczne, jako, że zmianie podlega nasz układ nerwowy, odpowiadający za czucie w ciele. Perzestymulowany, przeciwbodźcowany doładowaniami energetycznymi, może najzwyczajniej w świecie chorować. Kręgosłup, głowa, miednica, organy wewnętrzne. Nadal także transformacja i czyszczenie podświadomości (praca w emocjach) praca z umysłem, w kierunku oczyszczania go i połączenia ze świadomością. Mózg, jako siedlisko umysłu, jest nam potrzebny głównie do zarządzania organizmem. Na poziomie myślenia i tożsamości, przesuwamy się w kierunku działania z poziomu świadomości.

Budziły się i otwierały nowe wielowymiarowe umiejętności. Zmienia się żywienie, którego będziemy uczyć się na nowo. Trzeba wypracować nowy model odżywiania naszych ciał, które zmierzają do innego funkcjonowania nie tylko energetycznego, ale także fizjologicznego. Docelowo z jedzenia wychodzimy, co jest procesem.

Listopadowy przeskok zainicjował także (lub dał nam dostęp) do połączenia naszych ciał z pierwotną energią Matki Ziemi, jako tą, która Rodzi Życie. Dla ciała fizycznego nie ma doskonalszego sposobu zasilania/ żywienia, jak połączenie z przepływem planety. Cala natura jest zasilana z tego miejsca Matki. Byliśmy przez pokolenia odcięci, lub utrzymywani na ułamku planetarnego zasilania, dlatego nasze ciała chorują, znacznie skarłowaciały w swoich możliwościach i odsunęły się do cierpienia. Ten czas z listopadowym przeskokiem dobiegł końca. Mamy możliwość dostępu do zasilających energii planety, które są pokarmem dla ciała fizycznego. Stopień dostępu zależny jest od naszych indywidualnych procesów ewolucyjnych. I tu po raz kolejny niezbędna jest równowaga pomiędzy aspektem ziemskim (materialnym, reprezentacja trzy dolne czakry) człowieka, a duchowym (energetycznym, trzy górne czakry, serce - oś ) i aspektem Duszy w nas. Aby była równowaga i mógł rozświetlić się pion światła w nas (stan otwartego przepływu energetycznego) musi być drożność połączenia w nas przez Duszę do energii Boga i przez ciało, podświadomość, ród do planety. Dopiero wtedy jesteś w pełni przepływu. Aby osiągnąć ten stan, potrzebujemy przejść szereg transformacji energetycznych, duchowych, świadomościowych i fizycznych, by w pełni zostały otworzone nasze możliwości, a ciało/ człowieczeństwo stało się gotowe na przyjęcie niczym nieskrępowanego przepływu (człowiek rzeka). To jest proces przebiegający etapami, mający na celu przede wszystkim nasze w tym rozświetleniu bezpieczeństwo.

Boskie Aspekty w nas

Zmierzamy do unii harmonijnego współdziałania w nas Aspektu Boskiej Woli (świadomość, umysł), Miłości (serce) i Materii (ciało). Każdy z tych aspektów jest wielką podróżą w nas i rozwojem Duszy/ człowieka. Stajesz się całością, funkcjonującą w każdym ludzkim aspekcie na poziomie swoich źródłowych możliwości. Masz być jak precyzyjny, dobrze naoliwiony i sprawnie działający układ. Zintegrowane człowieczeństwo, to nastawienie się wszystkich przestrzeni w nas do parametrów światła. W wyniku nastawienia istoty ludzkiej, następuje nastawienie przestrzeni, w której żyje (odbicie wewnętrznej unii). Likwiduje się wówczas przesunięcie (opóźnienie) pomiędzy materią, a energią. Stajemy się Bosko Sprawczy.

Czyli, TERAZ STAJE SIĘ TERAZ, a słowo (wola) manifestuje się w ciało (materializacja).

Obecny przeskok otwiera nam ścieżkę do osiągania Olimpu naszego życia i stawania w niczym nieskrępowanej światłości istoty ludzkiej. Zaczyna się czas odkrywania i manifestacji, która jest przejawianiem (odbiciem) atrybutów Boga w nas. Jesteśmy (jak całe Stworzenie) naturalnymi dziedzicami Boskich Przymiotów (boskich cech w nas). Czas aby ich doświadczyć.

Bosko sprawczy człowiek, to jest też człowiek podejmujący odpowiedzialność za swoją kreację. Stajesz się w pełni świadomy tego, jak twoje myśli, emocje i dziania wpływają nie tylko na twoją przestrzeń, na życie najbliższych, ale także na planetę, galaktykę, wszechświat i wszechświaty. Z uzyskaniem takiej perspektywy, odpowiedzialność przychodzi w sposób naturalny i łagodny, jako, że przejawiasz Boga przez siebie, wchodzisz z Nim w ścisłą współpracę. Budujecie RAZEM w tym zakątku WszechIstnienia, dokładając swoją kreacje do planetarnej i kosmicznej kreacji.

Bosko sprawczy człowiek, to istota o Wolnej Woli i kosmicznej odpowiedzialności za siebie i swoje działania. To jest niezwykłe i naturalne jednocześnie.

Wracamy do Domu, czyli do zjednoczenia z przepływem Życia. Jakkolwiek górnolotnie by to nie brzmiało, w podstawach chodzi o dobre, spełnione, zjednoczone z planetą życie w przepływie.

Pozdrowienia.